Dzisiaj zaniemogłam, siedzę w domu, więc troszkę się pobawiłam.
Miałam wianek zgłosić do Danutki na kolorki, ale stwierdziłam że chyba za mało jest wymaganego koloru, więc zrobię tam coś innego.
Tak więc powstały dwa. Jeden z gałązek modrzewiowych. Dodałam szyszki, oset, liście kukurydzy, owoce miechunki, suszone cytrusy i to co czerwone to zakupione gotowe.
uwaga dużo zdjęć, bo nie mogłam się zdecydować które wybrać :(
Drogi już dużo mniejszy, zrobiony z koła ze styropianu , okręconego bawełnianą koronką.
Troszkę dodatków i ...
I to na tyle, idę dalej się kurować, a Was ściskam mocno:)






