Dawno mnie nie było, ale zaglądałam do Was w miarę możliwości. Trochę zmogła mnie choroba, jesień przecież, trochę miałam obowiązków, które nie pozwoliły mi na zrobienie czegokolwiek z tego co uwielbiam robić.
Ale do rzeczy. Obiecałam że pokażę Wam jak robię róże z klonowych liści. Jeszcze są, dzisiaj zbierałam, więc może przyda się Wam to, jak robię. Nakręciłam filmik przy pomocy swojego kochanego mężusia, który pokazuje moje róże. Niestety chrypka nie pozwoliła mi abym to opowiedziała, ale chyba jest dość widoczne.
Zrobiłam kilka wiązanek z tych róż
Wszystkie są podobne do siebie, ale czym mogą się różnić?
Buziaczki *)
Witam jeszcze bardzo serdecznie nowe obserwatorki, jest mi niezmiernie miło, że jesteście ze mną i mam nadzieję że zostaniecie na dłużej.
Jeszcze raz buziaczki *)
