niedziela, 15 lutego 2015

Kosz na róże - odsłona II

Witajcie kochaniutkie !
Już  odpoczęłam po wczorajszych walentynkach i mogę teraz  troszkę pobuszować u Was na blogach:)  Pewnie i tak nie wszędzie zajrzę, ale postaram się odwiedzić jak najwięcej "duszyczek"  :)
Witam nowe obserwatorki, nawet nie wiecie jaką radość mi sprawiacie, że chcecie do mnie zaglądać.

A teraz do sedna.
Jak pisałam wcześniej, zrobiłam kosz tutaj w którym będą najprawdopodobniej długie róże. I tak też się stało. Zrobiłam kilka róż z krepiny.
Dwie miały być herbaciane, nie wiem czy mi się udało zrobić podobieństwo , ale w rzeczywistości wyglądają super :)



Reszta to czerwone i czerwono białe.




 Tutaj w koszu , gdzie miały mieć swoje miejsce.
Korzystałam ze słońca i zdjęcia robiłam na dworze,


ale jedno zrobiłam już w domku. Kosz stoi na niskiej szafce i powiem Wam że pięknie się prezentuje.


Na koniec przypominam o moim wyzwaniu "SZTUKA RECYKLINGU" .  Jeszcze 5 dni do końca. Nagrodą jest bon na 30 zł. do wydania w sklepie Coricamo

Warto się pokusić.

A teraz buziaczki dla wszystkich i życzę Wam przyjemnego tygodnia, bez zmartwień i stresów.


sobota, 14 lutego 2015

Święty Walenty

Witam walentynkowo!

 Jak to już gdzieś pisałam, nie obchodzimy z mężem walentynek , nie dajemy sobie nic, a "kocham Cię" mówimy sobie ot tak z przypadku, z natchnienia chwili i wcale nie 14 lutego.
A czemu to piszę, bo dzisiaj rano gdy szłam do kuchni, na stole w jadalni stało pudełeczko.


Niby nic takiego, ale w środeczku...... kubeczek serduszko



 ale oczywiście to nie koniec niespodzianki :)
Po zrobieniu w nim herbatki, oczom moim ukazał się zupełnie inny widok


I powiedzcie: jak nie kochać takiego wariata?

 Mareczku  KOCHAM CIĘ .

Wszystkim Wam życzę, abyście nie tylko dzisiaj, w walentynki, ale codziennie przez cały rok miały SWOJĄ WALENTYNKĘ u boku i mogły cieszyć z jej obecności :)




wtorek, 10 lutego 2015

Kosz na róże

Hej!

Dzisiaj krótko i zwięźle.
 No nie, najpierw to witam serdecznie nowe obserwatorki, mam nadzieję że zostaniecie ze mną na długo. Muszę też podziękować wszystkim za przemiłe komentarze pod moimi poprzednimi postami. Dzięki Wam wiem że to co robię ma jakiś sens. :)
A dzisiaj chciałam się pochwalić koszem jaki uplotłam. Wiele mu brakuje do doskonałości, wyszedł trochę krzywo, ale mnie się bardzo podoba. Do tej pory zrobiłam jeden malutki i teraz ten  całkiem sporych rozmiarów.

Tutaj w wersji pierwotnej, przed malowaniem





a tutaj już po pomalowaniu.



 Miałam zamiar na bokach zrobić decu, ale się rozmyśliłam, ale kto wie... może jeszcze zrobię :))

Jak widać trzymam w nim teraz poskręcane rurki, ale docelowo będą w nim najprawdopodobniej długie róże.
I to na tyle.
Życzę wszystkim spokojnej nocki :)


sobota, 7 lutego 2015

Danusiowe serce

Witajcie !

Danusia wymyśliła zabawę walentynkową, gdzie ma być serce 3d, ale nie czerwone. Szczegóły znajdziecie tutaj, bo trzeba to wszystko przeczytać, zapamiętać się nie da.
No dobrze, lubię się bawić, ale nie zawsze jest to takie proste, pomysłów jak zwykle wiele, ale nie bardzo z wykonaniem. Niestety nie wszystko umiem, więc nie mogłam wielu rzeczy zrobić :(
Padło na papierową wiklinę, bo trochę rurek zwinęłam, mają być koszyczki, ale.....
No więc tak, postanowiłam zrobić serce z wikliny, naoglądałam się tych serduszek w internecie, ale stwierdziłam że wszystkie prawie takie same (takich też narobiłam ale one będą w następnym poście, bo tutaj może być tylko to jedno) dlatego na wyzwanie Danusi zrobiłam troszkę inne.
Ale najpierw banerek
 A teraz moja praca:






 Serce jest srebrne, różyczki białe, które robiłam pierwszy raz ze zwykłej bibuły. Dodałam troszkę czerwieni, aby dodać życia, bo było takie mdłe.


I jeszcze w wydaniu ołówkowym:

I to chyba wszystko. Idę wrzucić żabie w gardło i mam nadzieję że Danuś mnie nie pogoni.


A na koniec przypominam i zapraszam na moje WYZWANIE "Sztuka Recyklingu".

  Buziaczki wielkie dla wszystkich *)))






wtorek, 3 lutego 2015

Troche recyklingowo

Witam serdecznie !

Jako że jest u mnie wyzwanie  "SZTUKA RECYKLINGU" wypadałoby abym też coś zrobiła i pokazała, chociaż moja praca nie będzie brała udziału w głosowaniu.

Tym razem popracowałam sobie troszkę ze słoikami i tak wyszło to co wyszło.
Jeden ze słoików po kawie  zrobiłam na stary wazon. Wstawię prawdopodobnie gałązki brzozy aby wypuściły listki. Jak na razie nie wychodzę z domu, bo mam paskudne zapalenie oskrzeli, które dopiero w szpitalu mi wykryli.
Ale może pokarzę co zrobiłam :





Drugi jest nieco inny, chciałam aby był delikatny i ten zmienił już właściciela, więc krótko sie nim cieszyłam.



 A na koniec chciałam się pochwalić pracą mojej córki, która zaczęła też troszkę robić w krepinie. Na początek zrobiła wiązankę.  Jak dla mnie super!



I to na tyle :)

Na koniec witam nowe obserwatorki, mam nadzieję że zostaniecie na długo :)

Dodatki na bloga