Renia prosiła mnie o przepis na papryczki, więc załączam:
Papryczki czereśniowe, wydrążone, pozbawione nasion.
Serek, jaki widać na zdjęciu, doprawiony ziołami wedle gustu ( ja używam tymianek, oregano i zioła prowansalskie ) dość mocno posolony, wymieszany.
Napełniam papryczki , układam w naczyniu żaroodpornym posmarowanym masełkiem, zalewam olejem rzepakowym wymieszanym z ziołami, solą, pieprzem i posiekanym czosnkiem. Wstawiam do piekarnika, nagrzanego do 100 stopni, na godzinę.
Przekładam do słoików, zalewam oliwą z naczynia. Pasteryzuję 15 minut.
Na zimę pychota.
A na zakończenie troszkę papierków. Miał być piękny paw, niestety się nie udał, nie wyszedł taki jak bym chciała. Ale i tak muszę się pochwalić.
A teraz już lecę szykować się na jutro do pracy.
Buziaczki dla wszystkich, którzy mnie odwiedzają.














