Przede wszystkim witam nowe obserwatorki !!! Jest mi bardzo miło, że zechciałyście zagościć u mnie i mam nadzieję że zostaniecie na długo.
Dziękuję też wszystkim, którzy do mnie zaglądają. Pewnie wszyscy wiedzą ile to daje radości. Dziękuję tym którzy pozostawiają miłe słowa i tym którzy prześlizgują się po cichutku.
Skoro grzecznościom stało się zadość, pora wrócić do tematu.
Bombki, hihi. Wcale nie takie to łatwe jak mi się wydawało, ale coś tam zrobiłam. Dwie, ale jak na początek wystarczy :) Jedna duża o średnicy 15 cm
bombki ładnie się mienią, czego niestety nie widać na zdjęciach.
Ale najzabawniejsze i jednocześnie bardzo wkurzające było to, że chcąc przyśpieszyć schnięcie kleju postawiłam je blisko szyby kominka, co spowodowało wklęśnięcie kul. Ale tego już Wam nie pokarzę.
A tutaj moja kotka Fizia zastanawiająca się który kanał w telewizji wybrać :)
Ściskam Was mocno, pędzę szykować się na jutro do pracy.
Miłego tygodnia





































.jpg)
